tunel zbudowac, a pozniej zasypac?!!!

az NIEWIARYGODNE i jak niewierny Tomasz powiem: nie uwierze jak nie zoabcze.

wiadomosc jest jednak przerazajaca, Robi czy tego typy pomysly rodza w Tobie frustracje? bo mnie troche ruszylo pomimo tego, ze na wyczyny „jedynie slusznej ekipy” jestem niezle udoporniony to jednak mnie troche ruszylo!

————————————————

„Poważnym kandydatem na inwestycję symbolizującą jakość i profesjonalizm rządów Platformy był dotychczas Stadion Narodowy, który dopiero otwarto (z opóźnieniem oczywiście).

Koszmarnie drogi, z dachem, który nie zasuwa się podczas mrozów, dręczony niedoróbkami i otoczony bałaganem. Teraz wyrosła mu poważna konkurencja: tunel na skrzyżowaniu ulicy Puławskiej i budowanej właśnie południowej obwodnicy Warszawy.

Tunelem miała biec Puławska, jedyne bezpośrednie połączenie podwarszawskiego Piaseczna (i wielu mniejszych satelitarnych miejscowości stolicy), tak aby potężny ruch lokalny w stronę Warszawy i z powrotem nie grzązł na skrzyżowaniu z nową ekspresówką. Otóż tunel zostanie zbudowany, ale zaraz potem zostanie zasypany. Infrastrukturę drogową wokół niego miało zbudować miasto, ale nie ma pieniędzy. Miało na stadion Legii, miało na absurdalnie porozmieszczane parkingi park & ride, ale na inwestycję drogową, od której zależeć będą setki tysięcy ludzi – nie ma.

Rządy pani prezydent Gronkiewicz-Waltz (wiceprzewodniczącej PO) w Warszawie to miniaturka rządów Platformy w całym kraju. Cechuje je podobna pilność w wypełnianiu obietnic (choćby podziemne parkingi, z których nie powstał ani jeden), podobny szacunek dla obywateli, którzy nie głosowali na PO, i dla państwa w ogóle (sprawa pomnika na Krakowskim Przedmieściu), podobne podejście do kwestii wyciskania z ludzi każdego grosza (straż miejska polująca na źle zaparkowane samochody czy gigantyczne podwyżki opłat) i podobny poziom profesjonalizmu.

Mało kto spoza stolicy zapewne wie na przykład, że od paru lat działa w niej niezwykle nowoczesny i niezwykle drogi system sterowania światłami na skrzyżowaniach. Problem w tym, że system ten obejmuje jedynie ograniczony obszar w ścisłym centrum (na więcej nie było pieniędzy), wskutek czego na skrzyżowaniach granicznych tworzą się gigantyczne korki. Każdy prezydent miasta zostawia po sobie jakiś symbol. Czasem mocno kontrowersyjny, jak tunel Wisłostrady Pawła Piskorskiego, czasem szanowany przez wszystkich, jak Muzeum Powstania Warszawskiego z czasów Lecha Kaczyńskiego. Hanna Gronkiewicz-Waltz pozostawi po sobie zasypany zaraz po wybudowaniu tunel. Była „Polska w budowie”. Czas na Polskę w zasypie?”

za: www.rp.pl/artykul/800367.html?print=tak&p=0