"The road to serfdom"

Czy pamietacie jeszcze ten tekst von Hayeka?

Poniewaz to forum gazetowe, to przypominam w wersji obrazkowej:

lub szybciej:

mises.org/books/TRTS/

Punkt 12:

Negatywny cel spaja jednosc partyjna. Wczesne posuniecia wszelkich dyktatur polegaja na rozpaleniu negatywnych emocji przeciw jakiejs mniejszosci, spelniajacej role kozla ofiarnego. W (hitlerowskich) Niemczech, tym negatywnym celem byl antysemityzm.

Punkt 13.

Nikt sie nie sprzeciwia planom wodza. To byloby samobojcze, nowa tajna policja jest bezwzgledna. Zdolnosc do wymuszenia posluszenstwa jest naczelna zasada w dobrze zaplanowanym panstwie. W tym momencie, cala wolnosc ginie.

Takie tam, obrazkowe, rozwazania o naturze wladzy, kolektywnej dyktaturze, wolnosci.

Przyznaje, nie bez odniesien do polskiej rzeczywistosci a.d. 2012.

W dzisiejszej Polsce, ta grozna mniejszoscia (w sensie liczacych sie wplywow), staja sie ludzie identyfikujacy sie z wartosciami narodowymi, chrzescijanskimi, wolnosciowymi.

Niestety, zwalczanie tych wlasnie ideowych pionow jest cecha osiowa marksizmu, ideologii macierzystej tak komunizmu, jak faszyzmu.

Bardzo jestem ciekaw, jak wyglada na tym forum rozklad postaw – pomiedzy konserwatywnym liberalizmem von Hayeka, a marksizmem.

Pewnie nikt sie nie wpisze do tego watku, bo, w istocie, od rzeczy jest, ale nie szkodzi smile