leny20-4-7 napisał:

> Dzisiaj trudno jest sobie wyobrazić taką sytuację, żeby n

> agle w krajach wysoko rozwiniętych załamało się zaufanie do pieniądza, załamał

> się popyt na pieniądz i nastąpił okres bardzo silnego wzrostu cen” – powiedział

> Sławiński. (PAP)

Drukowanie zawsze w konsekwencji musi doprowadzić do załamania zaufania do pieniądza.

Ja tam nie mam jakichś specjalnych trudności z wyobraźnią w tym temacie.

Dlaczego Sławiński ma taką słąbą wyobraźnię? A może nie ma, i dlatego mówi dzisiaj?

No ja też się dzisiaj nie spodziewam tego załamania. Szczególnie, że to proces dłuższy niż jeden dzień.

W 2013 będzie, moim zdaniem, to samo g..wno jak w 2012. Żadnych istotnych reform, puste gadki i więcej drukowania. Działać będą te same trendy jakie działają teraz. Czyli będą rosły zadłużenie, zubożenie, inflacja i suma głupoty. Będzie rósł zamordyzm i bezczelność propagandy. Wojna z Iranem może mocno przyspieszyć bieg wypadków i pogłębić trendy.

Kasa będzie szukała bezpieczeństwa.



Jestem kompletnym ignorantem we wszystkich sprawach jakich tyczy się to forum. Nie inwestuję. Moja pisanina nie może być podstawą do czegokolwiek, w szczególności do wydawania na coś własnej kasy.

POPIS ma kilka bóstw – władza,publiczne pieniądze i USA / ale bez Obamy ,bo czarny i lewak co to nie chce zrobić krzywdy Rosji /

Zapatrzenie w brata zza oceanu jest tak wielkie ,że USA pokazywane jest praktycznie bezkrytycznie – a przecież eksterminacja Indian, Ku-Klux-KLan, mord ludności cywilnej niemieckiej w czasie II wojny św w Dreźnie , bomba atomowa w Hiroszimie i Nagasaki / setki tysiące zabitych – większośc ludnośc cywilna / , działanie McCarthego, mord JFK, Wietnam ,segregacja rasowa ,że już nie będę pisać o najnowszych dokonaniach w Iraku / Faludżza / -dowodzą ,że mamy do czynienia z państwem niezwykle agresywnym i bezwzględnym .

Chory kraj,ale popisowi nie zmąci to miłości to Ameryki …

E tam, prawo serii…

– nie w piątek

– nie samobójstwo

– nie bez świadków

Najbardziej mi podpada, że nie w piątek. Dlaczego nie w piątek?

Podobno mają tego nożownika, podobno wspólnik z wydawnictwa i prezes (Zalewski, jak piszą, był wiceprezesem). To też by nie pasowało do serii, jakby kogoś mieli, bo zwykle nikogo nie ma.

Chociaż niczego z góry wykluczyć jeszcze nie można. Prawie nic nie wiemy (co raczej normalne, bo śledztwo w toku).

A kogo lubią i kogo nie lubią towarzysze z altair, to my dobrze wiemy smile

Bzdury. Bzdury, że Wałęsa to wypił. Ja mogę uwierzyć, że w czasie 11 miesięcy internowania na Wałęsę „rozchodowano” alkohol w ilości jak w raporcie, czyli: „spirytus – 2 but., wódka – 289 but., wino – 158 but., winiak i koniak – 59 but., szampan – 238 but., piwo – 1115 but.”. Bo w papierach wszystko się musiało zgadzać.

A kto pił? Klawisze pili i komendant pił, i zastępca komendanta, i goście komendanta, i klawisz ze szwagrem, i szwagierka klawisza. I pewnie sam Wałęsa też coś tam dostał i wypił, czemu nie? W końcu takie czasy były, wszyscy pili. No bo kto nie pije, ten kabluje, nie?

Ale nie sądzę, żeby mu za dużo dali. Kto by wódkę marnował? Jak wystarczyło wpisać do raportu, że Wałęsa wychlał skrzynkę gorzały, żeby tę skrzynkę można było z kolegami ze zmiany podzielić. Taki Wałęsa pod kluczem to był skarb dla klawiszy – źródło darmowej gorzały, żarcia i wielu innych fantów.

„Zakładam (subiektywnie) że jeżeli eksperci przeprowadzający badania uznali, iż sam wynik pomiaru w kontekście wszystkich pozostałych warunków nie świadczy o wybuchu, to znaczy że ww. przeze mnie warunki nie zostały spełnione i postawienie takiej tezy jest nieuprawnione.”

mylisz sie.

Otoz eksperci stwierdzili, ze tam byl TNT. To byli pracownicy, ktorzy wykonywali badanie.

Problem polega na tym, ze ich opinie storpedowal pracodawca, czyli prokuratura.

Ponad 20tat temu tym idiotom komunista tłumaczy ze już od dawna nie mają suwerenności gospodarczej hi hi.

A dziś Polska to neokolonia kraj IV swiata, 11 minuta odc1.

Następnie w 2 odcimku kaczyński przewiduje III swat i meksyk , tyle że kiedyś Meksyk w porónaniu do Polski był FAKTYCZNIE III swiatem dziś tam zarabia się więcej jak w PL przy znacząco niższych kosztach utrzymania.

PARODIA….

max2-012 napisał(a):

> za sprowadzenie Polski do poziomu III świata. Nędzarzom lepiej jest w Afryce ni

> z w Polsce, bo tam przynajmniej ciepło. III RP to hańba narodowa taka sama ja

> k targowica.

Zmień dealera ! To co zażywasz jest zbyt silne.

za sprowadzenie Polski do poziomu III świata. Nędzarzom lepiej jest w Afryce niz w Polsce, bo tam przynajmniej ciepło. III RP to hańba narodowa taka sama jak targowica.



Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, w końcu traktowana jest jako oczywistość.

/Arthur Schopenhauer/

> Jeśli chcesz spierac się czy GUSowska forma/aspekt dokonany „dotkniętych różny

> mi formami ubóstwa” jest tożsama z twoim „zagrożeniem biedą” w przyszłości to s

> ory ale ja na takie dyrdymały nie mam czasu.

Wbrew pozorom Dorota coś tam dobrze usłyszała. Eurostat prawie równocześnie opublikował podobnie (ale nie identyczne) badania, w których mówi o „zagrożeniu biedą”:

epp.eurostat.ec.europa.eu/cache/ITY_PUBLIC/3-03122012-AP/EN/3-03122012-AP-EN.PDF

27,2% w Polce „zagrożonych biedą lub wyłączeniem społecznym” to oczywiście nic z czego należy się cieszyć, ale warto zauważyć, że to niewiele mniej niż średnia UE (24,2%) i że procent ten w Polsce spada od 2008 roku (30,5%) Przeciwnicy rządu będą tu mieć pewien dysonans poznawczy, ale mogą sobie pewnie spokojnie np. wytłumaczyć, że to wszystko się dzieje na kredyt (z czym mógłbym się delikatnie zgodzić, ale na pewno to nie wszystko).

Bieda niestety zawsze była, jest i będzie, niezależnie od tego, co zrobimy, ale oczywiście można żałować, że w Polsce jest pod tym względem sporo gorzej niż w Czechach.

Jeśli chodzi o raport GUS, to trudno nie uznać za nieco naciągane nazwanie niektórych sytuacji „aspektem ubóstwa”. Jedna z nich to „brak równowagi budżetowej”. Ktoś nie umie gospodarować, żyje na krechę, wydaje rozrzutnie, ma kredyt w frankach smile, bam, trafia do kategorii „ubóstwo z powodu braku równowagi budżetowej”. Osób, które mają taką kategorię, a nie mają niskich dochodów jest prawie 9 pkt procentowych. Dlatego uważam, że określenie w raporcie Eurostatu „zagrożone ubóstwem” jest dużo bardziej właściwe w tym miejscu.



Jak zmieniła się liczba ogłoszeń na rynku pierwotnym? licznikmieszkan.atspace.com

To jest jednak nieslychany skandal. Prawdziwe swinstwo.

www.naszdziennik.pl/polska-kraj/16944,kto-tu-klamie.html

Rzecznik prasowy ABW ppłk Maciej Karczyński oświadczył w niedzielę, że Agencja nie była zaangażowana w operację przeciwko licealistom, którzy utworzyli organizację strzelecką Młodzi Narodowych Sił Zbrojnych, afiliowaną przy zarządzie małopolskich struktur kombatanckich Związku Żołnierzy NSZ w Krakowie.

Karczyński, gnany przemożną potrzebą dementi, zupełnie nieoczekiwanie włączył się do rozmowy polityków, telefonując do studia programu „7. dzień tygodnia” w Radiu Zet.

„Nie wchodziliśmy tam. To jest kłamstwo” – powiedział.

Co innego mówi jednak w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” podinspektor Dariusz Nowak z małopolskiej komendy policji.

– Pana artykuł jest obszerny, zawiera więcej, niż mógłbym panu powiedzieć. Cóż więc mógłbym jeszcze panu powiedzieć, by pana zaskoczyć? – tłumaczy policjant.

Nowak nie dementuje udziału innych służb, w tym Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, w działaniach podjętych wobec grupy uczniów. Na konkretne pytanie w sprawie dementi Agencji odpowiada: – Uznajmy, że tak jest: my byliśmy na pewno.

I odsyła do osób reprezentujących inne służby, w tym ABW.

– Czy może pan powiedzieć wprost, że była to czysto policyjna akcja i innych służb na miejscu nie było? – dopytuje podinspektora Nowaka „Nasz Dziennik”.

– Odpowiadam w imieniu policji i mogę panu powiedzieć, że policja na miejscu była. Za inne instytucje odpowiadać po prostu nie mogę – tłumaczy policjant.

Podobne zapewnienia na pytanie o obecność ABW w szkole słyszymy od jednego z nauczycieli zobowiązanego do zachowania dyskrecji. „Nie potwierdzam, nie zaprzeczam” – mówi dyplomatycznie mężczyzna.

Michał Cieślawski, dowódca grupy Młodzi NSZ Małopolska, potwierdza raz jeszcze: „ABW tam była”.

Nie zgadzam sie. To byla zreszta sytuacja w przypadku GW, gdy kilka lat temu informatorow ujwanili z takiego wlasnie powodu.

www.wirtualnemedia.pl/print/czy-i-kiedy-dziennikarze-moga-ujawniac-swoich-informatorow-opinie

Publikacja to jest odpowiedzialnosc dziennikarza i to dziennikarz ocenia wiarygodnosc swoich informatorow. Jesli probuja go zmanipulowac, to dziennikarz musi podjac decyzje. Nie powinien jednak ujawniac zrodel, bo przeciez informator zawsze ma jakas tam motywacje, ktora powoduje, ze okreslona informacje podaje, w danej postaci, w danym czasie i danej osobie.

Co do Gmyza, to trotylu nikt na razie nie zdementowal

nowy-kadi napisał(a):

> Zmusila czy nie ?

>

> search.yahoo.com/search;_ylt=AlLGb32ZkaJ756FpP.2hbh2bvZx4?p=W+sprawie+GMO+podj%C4%99li%C5%9Bmy+decyzj%C4%99%2C+kt%C3%B3ra+jest+wymuszona+przepisami+europejskimi.&toggle=1&cop=mss&ei=UTF-8&fr=yfp-t-701&vm=r

> Tylko pytam, nie komentuje bo mnie wytna w cholere znowu.

>

>

Pozazdrościć Kadi, że wy tam w USA uprawiacie GMO na potęgę i robicie na tym dobry biznes.

Bardzo interesujace rzeczy sie dzieja w zasciankowej Warszawie.

niezalezna.pl/35272-ziemkiewicz-uwazam-rze-czas-odejsc

Zascianek najwyrazniej rosnie w sile POd troskliwym okiem opiekuna plemiela.

To sa sprawy budzace najwyzszy niepokoj – ale patrzac na to z perspektywy nie martwie sie zbytnio – poniewaz prawda jak oliwa – zawsze na wierz wyplywa i jesli Ziemkiewicz ma racje mowiac, ze Polska rzadza bandyci – to wczesniej czy pozniej ten stan rzeczy ulegnie zmianie na lepsze. ( – czyli bandyci odejda, lub zostana umieszczeni tam, gdzie ich miejsce, czyli w wiezieniach)

Mnie jednak zastanawia sprawa masowych odejsc dziennikarzy:

niezalezna.pl/35259-kto-odchodzi-z-uwazam-rze-pelna-lista

Nieważne są fakty a ważne są wnioski. Wnioski są słuszne więc fakty jakoś tam dobierzemy 🙂 Te czy inne fakty , prawdziwe czy nieprawdziwe wazne, że wnioski są słuszne.

…bo słuszną linię ma nasza partia !

Czy pamietacie jeszcze ten tekst von Hayeka?

Poniewaz to forum gazetowe, to przypominam w wersji obrazkowej:

lub szybciej:

mises.org/books/TRTS/

Punkt 12:

Negatywny cel spaja jednosc partyjna. Wczesne posuniecia wszelkich dyktatur polegaja na rozpaleniu negatywnych emocji przeciw jakiejs mniejszosci, spelniajacej role kozla ofiarnego. W (hitlerowskich) Niemczech, tym negatywnym celem byl antysemityzm.

Punkt 13.

Nikt sie nie sprzeciwia planom wodza. To byloby samobojcze, nowa tajna policja jest bezwzgledna. Zdolnosc do wymuszenia posluszenstwa jest naczelna zasada w dobrze zaplanowanym panstwie. W tym momencie, cala wolnosc ginie.

Takie tam, obrazkowe, rozwazania o naturze wladzy, kolektywnej dyktaturze, wolnosci.

Przyznaje, nie bez odniesien do polskiej rzeczywistosci a.d. 2012.

W dzisiejszej Polsce, ta grozna mniejszoscia (w sensie liczacych sie wplywow), staja sie ludzie identyfikujacy sie z wartosciami narodowymi, chrzescijanskimi, wolnosciowymi.

Niestety, zwalczanie tych wlasnie ideowych pionow jest cecha osiowa marksizmu, ideologii macierzystej tak komunizmu, jak faszyzmu.

Bardzo jestem ciekaw, jak wyglada na tym forum rozklad postaw – pomiedzy konserwatywnym liberalizmem von Hayeka, a marksizmem.

Pewnie nikt sie nie wpisze do tego watku, bo, w istocie, od rzeczy jest, ale nie szkodzi smile

sjs2011 napisał:

> Coś ci się pomyliło

> Powstanie Styczniowe miało pełne poparcie chłopów i to oni stanowili gro powsta

> ńców.

> Samotne kobiety na wsi?

> Gdzie się podziali ich mężowie?

> Polegli, zostali zesłani i to świadczy o tym jakie było poparcie powstania

Kobiety, o których wspominasz to warstwa ziemiańska i szlachecka, chłopi zachowywali się niestety zazwyczaj podle.

Postawę chłopstwa podczas Powstania styczniowego ukazuje nam Stefan Zeromski m.in. w noweli „Rozdzióbią na kruki, wrony…” i powieści „Wierna rzeka”.

Poza tym – o Powstaniu Styczniowym.

(…) na początku lutego (1863) doszło do samorzutnych wystąpień chłopskich w powiatach sandomierskim, stopnickim i zwłaszcza opoczyńskim. Chłopi napadali i plądrowali dwory, zabierali konie i zboże, niszczyli sprzęty i papiery w pańskiej kancelarii, mieszkańców dworu wiązali i odstawiali władzom carskim jako „buntowników”. Nie tylko posiadająca szlachta i reprezentujący ją obóz białych, ale zarówno i władze carskie i dowódcy powstania poczuli się zagrożeni. Margrabia Wielopolski jako naczelnik rządu cywilnego zarządził pacyfikację wsi, a gubernator radomski i najbliższy powiernik margrabiego, Aleksander Ostrowski, przeprowadził ją przy pomocy wojska carskiego. Równocześnie pacyfikowali wieś dowódcy powstańczy (czerwoni) z ramienia Langiewicza. Ruch chłopski zwalczany tak stanowczo ze wszystkich stron naraz, przycichł pod koniec lutego, lecz szansa powiązania rewolucji chłopskiej i walki o niepodległość została zaprzepaszczona.



*

Aleksander Ostrowski do Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych

[Radom] 5/17 II [1863]

h) W gm. Wójcin według doniesienia wójta sąsiedniej gm. Kotuszów z d. 12 b.m. panuje zupełny bezrząd z powodu nieobecności tam już od dni 8 dziedzica, rządcy i wójta gminy. Włościanie tameczni pozabierali konie i zaprzęgi dworskie. Posługują się nimi w napadach na dwory i podróżnych, których chwytają i odstawiają do Piotrkowa, dopominając się zapłaty.



www.brzustow.pl/powstanie-styczniowe/

***

Rabacja Galicyjska

W Mielcu 18 lutego 1846 Wiesiołowski (właściciel Wojsławia) ogłosił w Goliszewie zniesienie pańszczyzny – liczył na wciągnięcie do walk chłopów. Jednak oddział Wiesiołowskiego zmierzający na Tarnów został w Lisiej Górze otoczony i rozbrojony przez chłopów, Wiesiołowski trafił do więzienia. Włościanie byli podburzani przez Austriaków i zwrócili się przeciwko szlachcie. Rozpoczęła się krwawa rabacja galicyjska, która sparaliżowała powstanie w zarodku. W Wadowicach Górnych chłopi napadli na dwór i zamordowali dzierżawce Aczkiewicza, rabowali mienie splądrowali budynki. Podobne wydarzenia miały miejsce w Rzemieniu Zgórsku. W Dębicy został zabity właściciel Przecławia- Dominik Rey. Rabanci usiłowali zaatakować również Mielec gdzie schronili się właściciele pobliskich dworów, lecz ataki te zostały odparte dzięki mieszczanom, podobnie było w Radomyślu. Na ziemiach mieleckich ogólnie zgrabiono lub splądrowano 27 dworów zabito 50 osób i sprofanowano 2 kościoły.

***

(…) Sprawnie działająca propaganda austriacka, wedle której cesarz chciał znieść pańszczyznę, a powstanie szlachty miało temu zapobiec, w tym słowa Franciszka Kriega – austriackiego prezydenta guberni lwowskiej „”Na polską rewolucję trzeba będzie napuścić polskich chłopów, potem chłopów się wystrzela i na sto lat będzie spokój” spowodowały, że zbrojne gromady chłopów złupiły w lutym i marcu 1846 roku około 500 dworów.

Spojeni alkoholem przez żydowskich karczmarzy i austriackich urzędników na widok nielicznych powstańców z przerażeniem wołali, że „Polacy idą wyrzynać do szczętu chłopów”. Czy można było z takimi nieoświeconymi obywatelami wywalczyć wolną Polskę? Być może nie wiedzieli co to znaczy. Napadali więc na dwory i czynili bratobójcze spustoszenie. Zamordowano, często w bardzo okrutny sposób, około 1000 ludzi, głównie ziemian i urzędników dworskich. W mroźne, lutowe dni rozgrywały się ludzkie dramaty. Tak było np. w Jodłowej – na „Stawisku”, gdzie rozbestwione chłopstwo z wiosek na zachód od Jodłowej leżących, napadło na folwark; wywleczono leśniczego Franciszka Merskiego i jego syna też Franciszka, skatowanych powieziono przez Ryglice w stronę Tarnowa i bito przed każdą karczmą, aż w Zalasowej dobito i trupy zawieziono do Tarnowa, bo za takich lepiej płacono. Na rynku w Pilźnie pastwiono się nad księdzem Goleckim przywiezionym z Dobrkowa, bito go cepami po czym odwieziono znów do Dobrkowa i wyrzucono na śniegu, a gdy jeszcze drgnął dobito cepami.

Okropna scena rozegrała się również 19 lutego przed zamkniętą bramą kościoła w Pilźnie. Chłopi przywieźli schwytanego Stanisława Bogusza – właściciela Siedlisk Bogusz. Po długim znęcaniu się nad nim i katowaniu zdołał się wyrwać w koszuli, przybiegł przed drzwi świątyni z nadzieją, że we wnętrzu ocaleje. Niestety drzwi były zamknięte. Padł krzyżem na progu, gdzie chłopstwo dopadło go, biło drągami i cepami nie zważając na powagę uświęconego miejsca i na dogorywającego skazańca. Wrzucono go na wóz i ruszono do Tarnowa, niebawem dobito cepami przed karczmą na Wygodzie.

Bandy atakowały nie tylko dwory i ich mieszkańców, ale także mniejsze oddziały powstańcze zmierzające do Krakowa. Austriacy wypłacali również nagrody pieniężne za głowy zamordowanych ziemian.

www.zegocina.pl/aktual/2006/2006-03/rabacja/160latodrabacji.htm