O samym temacie pisałem 12 grudnia:

stojeipatrze.blogspot.com/2012/12/kucharz-roku-w-rewelacyjnej-formie.html

Z kolei jak rozumiem Tobie chodzi o fakt, że w tym roku jeszcze po staremu.

Senat sie zbiera:

19, 20 i 21 grudnia 2012 r.

Potem musi to trafić jeszcze do Prezydenta ale nie wiem po ilu dniach wchodzi. Jak dla mnie to nie w 2012 roku a w 2013 wejdzie bo nie zdarza. Tak czy siak stawiam na to że w tym roku będą cisnąc w dół.

SiP – tu ci to napiszę, a nie na blogu. Zrób z tym co chcesz – nic, skopiuj/wklej albo usuń. Ja sobie żadnych materialnych praw autorskich nie roszczę.

Kucharz Roku. Jebany. (Yeah Bunny!). Niezły jest. Naprawdę. Kurka, naprawdę dobry jest. Lepszy niż my wszyscy, no przynajmniej większość z nas. Yeah Bunny.

Jeszcze jestem w szoku, ale nie chce mi wyjść inaczej. No kurka wodna!

Powiedz mi SiP, czy jak tą ustawę klepnie Senat i podpisze prezydent przed Sylwestrem, to będzie można jeszcze przykuć kawałek grosza 31 grudnia o 11:00 na kilkusekundowym spadku EURPLN? Nie? A ja ci mówię, że pewnie będzie można.

Zakładam, że w niektórych gazetach wciąż piszą prawdę, a opieram się na tym, co napisali tu: www.bankier.pl/wiadomosc/Sejm-znowelizowal-ustawe-o-liczeniu-dlugu-publicznego-2700609.html . Jeśli jednak nie napisali prawdy, to całe to moje gadanie poniżej nie ma sensu.

Patrz – na czym polega ta cała nowelizacja? Rostowski zmienił metodę wyliczania relacji długu do PKB na koniec roku? Tak się na pierwszy rzut oka wydaje. Ale to nie jest prawda. Metoda wyliczania relacji długu do PKB pozostaje taka sama – przy użyciu kursu NBP z ostatniego dnia roboczego roku. Nowelizacja polega na czym innym. Otóż zgodnie z przyjętą nowelą progi ostrożnościowe „nie odpalają” w określonych przypadkach.

Łatwiej chyba będzie na przykładzie. Bierzemy „starą metodę”, liczymy dług stosując kurs z 31 grudnia, dzielimy przez PKB i wychodzi nam na ten przykład 55,1%. Zgodnie z ustawą sprzed noweli „odpala” nam to drugi próg ostrożnościowy ze wszystkimi tego przykrymi konsekwencjami.

Ale po noweli nie koniecznie. Po noweli liczymy dług powtórnie – tym razem przy zastosowaniu kurs średniorocznego. I jeśli wyszło nam 54,95%, to drugi próg ostrożnościowy warunkowo „nie odpala”, mimo że oficjalna relacja długu do PKB wynosi 55,1%.

Tak więc skubaniec efektywnie zabudował w ustawie mechanizm, że do „odpalenia” progu brany jest niższy (bardziej korzystny dla PLN) z dwóch kursów: średniorocznego i z ostatniego dnia roboczego roku. Yeah Bunny!

I teraz sobie spójrz na wykres EURPLN od 1 stycznia YTD. Tak mniej więcej, pi razy drzwi, wychodzi mi średnioroczny kurs EURPLN koło 4,20. Kto chce niech sobie policzy.

A póki co mamy 4,09. Czyli niższą z dwóch wartości jest jak do tej pory wartość bieżąca. I wiele wskazuje na to, że na razie, w 2012 roku, średnia wartość roczna nie będzie miała jeszcze zastosowania!

Jeśli kurs EURPLN w Sylwestra nie będzie przekraczał 4,20 to do obliczenia długu i stosunku długu do PKB użyty zostanie kurs z ostatniego dnia roboczego roku, tak jak to do tej pory było. I tak jak to do tej pory było, Kucharzowi będzie się „opłacało” na kilka sekund bujnąć złotówką o parę groszy, żeby „zbić” dług!

I zrobi to w pełnym słońcu, o 11:00, a publika będzie stała i się gapiła z rozdziawionymi gębami.

Jebany czarodziej.

Wyzszosc” (czy moze odmiennosc) PiG nad analitykami polega na tym, ze PiG jest

> zdolne do kontestacji calego szkieletu tego systemu, a analitycy ekstrapoluja

> formalnie i gladko (gaussowsko, np. z Blacka-Scholesa) wskazniki na podstawie p

> oprzedniego kwartalu, ew. odpowiedniego kwartalu roku ubieglego. Dlatego wlasni

> e analitycy milczeli jak groby o nadchodzacym kryzysie 2008, czy o zalamaniu si

> e finansow Grecji. No to nie byla kwestia gladkiej ekstrapolacji, tylko kwestia

> ostrego zalamania sie oficjalnej fikcji ksiegowo-politycznej.

Jasiu, jeżeli pod koniec sierpnia masz podać szacunek tego co było w II kwartale, to trudno to nazwać prognozą, to jest ćwiczenie rachunkowe. Prognoza jest naprzód a nie do tyłu. Nic nie ekstrapolujesz, nie gausujesz, używasz elementarnej operacji dodawania (produkcja przemysłowa, eksport, import te dane są). Możesz troszkę bardziej pogłówkować przy zapasach i być może jeszcze przy jakichś innych składnikach. I to z reguły wychodziło, teraz nie wyszło.

Rozumiem też, że stwierdzenie, że kucharz Rostowski zgotuje nam drugą Grecję to jest przeciwwaga dla analityków i efekt tej kontestacji. Może i zgotuje ale jednak troszkę precyzji by się przydało. Moim zdaniem to jest hm. – propaganda?

> Nie mam na to zadnego pisanego dowodu, ale nawykowo nie wierze propagandzie rza

> dowej, a lubie czasem wyjsc do pubu. No i te wyjscia, w czasie EURO, wskazywaly

> na to, ze rzekome zyski z EURO dla Polski to jest jeden wielki, propagandowy h

> umbug, bo pu

Ja żadnej propagandzie nie wierzę, nie tylko tej rządowej. A’propos masz może prawdziwe numery toto-lotka? Bo te oficjalne to muszą być jakieś lewe. Nigdy nic wygrałem a od czasu do czasu, jak jest kumulacja powyżej 10 baniek to sobie los za trzy zeta kupię, ale jeszcze nigdy nic nie wygrałem.



Pozdr.,

wolo