GW przekroczyła poziomem spolegliwości i uwielbienia jaki wykazuje wobec watykańskiego okupanta już dawno przekroczyła granice wyznaczone przez Trybunę Ludu jej nieodwzajemnioną miłością do ZSRR…

„Patriarcha Konstantynopola przyjedzie na inaugurację pontyfikatu papieża Franciszka. Przełomowy hołd„…

A ja się pytam, gdzie w wypowiedziach Bartłomieja czy innych biskupów prawosławnych jest mowa o hołdzie, ba więcej w ciągu ostatnich kilkuset lat żaden papież nie wymagał hołdu od patrirchy Konstantynopola, GW jest pierwsza, przeciera nowe ścieżki… szkoda że we włażeniu w odbyt |KrK…

taziuta napisał:

…Ja wierzę, że człowiek może zmieniać poglądy, w miarę zdobywania wiedzy.

Ja też, ale u normalnego człowieka jest to proces. Często można było to zaobserwować wśród byłych żarliwych komunistów rozczarowanych do systemu (np. Walentynowicz, Kuroń czy też wielu pisarzy), ale nie dzieje się to tak ze środy na czwartek; na ogół dojrzewanie do takich przewartościowań trwa lata. Natomiast jeśli czterdziestoparoletni facet nagle „doznaje olśnienia” i robi zwrot o 180 stopni – jest to dość dziwne, i świadczy raczej o tym że tak naprawdę poglądów nie miał wcale i jako taka „tabula rasa” jest w stanie w każdej chwili wymazać wszystko i zapisać coś nowego.

Można to łagodnie nazwać serwilizmem czy koniunkturalizmem, ale można też – używając języka bohatera wątku – kur.est.wem politycznym.

Omama też mowił ze jest prawie polakiem (nie chodzi o to że przodek zjadł polskiego misjonarza) tylko że z Czikago, więc może jego do rządu weź ,no i tabletki pamiętaj



„wódki i pacierza, nigdy nie odmawiam”

www.finanzen.net/nachricht/etf/Vermoegensverwalter-Kolumne-Investieren-am-japanischen-Aktienmarkt-Ja-aber-2312489

Od pażdziernika 2012 indeks giełdy tokijskiej wzrósł o 35%. Głównym powodem była przeprowadzona po cichu dewaluacja yena.

Na krótka metę sytuacja w Japonii polepsza się. Wydatki konsumpcyjne mierzone w agregatach miesięcznych wzrastają od stycznia średnio o 1,9 % miesięcznie, co jest najwyższym wskażnikiem od kilkunastu lat.

Wzrasta produkcja przemysłowa stymulowana deprecjacją yena.

Niemcy inwestują obecnie w japońskie firmy w wehikule ETF’ów [exchange traded fonds]:

iShares MSCI Japan EUR Hedged WKNA1H53P notowanym także we FRA/MAIN.

W dłuższym okresie czasu zbierają się jak ciemne chmury liczne ryzyka inwestycyjne:

-wzrost inflacji, a co za tym idzie wzrost średniej stopy referencyjnej Banku Centralnego Japonii.

-wysokie stopy procentowe jako konsekwencja przeprowadzonej deprecjacji zagrożą wypłacalności japońskich obligacji Skarbu Państwa, obecnie te obligacje były i są oprocentowane

na 1% rocznie i to od dziesiątek lat.

-dług Japonii na początku 2013 wzrósł obecnie do 230 % PKB, zaś regularny notowany ostatnio i kilka lat pod rząd deficyt budżetowy stale oscyluje niezmiennie wokół 10%, rok po roku i średniorocznie pod rząd.

-rząd japoński zarabiał do tej pory na takiej sprzedaży swoich obligacji skarbowych bowiem płacąc corocznie 1% – przy deflacji także 1%, zysk na transakcji oznaczał bezprocentową sprzedaż własnych obligacji skarbowych.

-powyższe wnioski prowadzą do konkluzji, iż Japonia – nie jest na dziś w żadnym wypadku miejscem dla długookresowych inwestycji kapitałowych. a jedynie ziemią do czynienia domieszek wzmożonej rentowności we własnym portfelu ETF’ów czy też portfelu bezpośrednio akcji –

portfelach składających się z najbardziej rentownych tamtejszych przedsiębiorstw czy też holdingów bądż konglomeratów – oczywiście jako wyłącznie inwestycja krótkookresowa.

8 lat to kupa czasu i nie wiadomo co będzie jeszcze.

Moim zdanie to już od dawna jest tragedia totalna i to pomimo że:

smirkprzedali wszystko co PRL im zostawił lub użytkują za free.

:Wypchnęli miliony ludzi z Polski a ci ślą kasiorę przy której całe dotacje unijne to śmieszny procent.

:Lud ratując się przed głodem zaprzestał się rozmnażać.

A teraz sobie wyobraź gdyby to nie nastąpiło?

Jeśli Jarosław staje się już dla was synonimem „wiochy”, to pozostaje mi gratulować wreszcie nawiązanego kontaktu z rzeczywistością.

Ale generalnie agresja w twojej wypowiedzi jest niepotrzebna. Watek „szczurzeje”, niestety.

Hm, byłam ciekawa waszego zdania co do sytuacji KK i tego, co powinien/może zrobić nowy papież. Zamiast tego tylko agresywnie wyrażane osobiste animozje. Szkoda czasu.

O ile się orientuję, to Chiny i inni nie chcą kupować UST. I to od dłuższego czasu. Co najwyżej muszą. Głównym, a właściwie powoli samotnym, kupcem jest FED, w taki czy inny sposób.

Szkoda mamy, bo rozumiem, że nie spekuluje. Ja bym swoją namawiał na złoto. Nie gorsze od dolara nigdy. Za to teraz, w średnim terminie, może być lepsze, w sposób, delikatnie pisząc, znaczący.



Jestem kompletnym ignorantem we wszystkich sprawach jakich tyczy się to forum. Nie inwestuję. Moja pisanina nie może być podstawą do czegokolwiek, w szczególności do wydawania na coś własnej kasy.

Problemem polskiego rządu jest to, że Bruksela NIE WYŚLE takiego e-maila, mimo iż rząd w Polsce bardzo, ale to baaaaaardzo chciałby takiego e-maila dostać.

Nie przesadzajmy, przejęcie Polski, kraju którego PKB wynosi jakieś 3% PKB strefy euro, nie rozwiąże kryzysu zadłużenia zachodniej Europy, nawet jakby zaraz po przejęciu opchnąć ten kraj Putinowi za ropę, gaz i złoto.

leny20-4-7 napisał:

> Dzisiaj trudno jest sobie wyobrazić taką sytuację, żeby n

> agle w krajach wysoko rozwiniętych załamało się zaufanie do pieniądza, załamał

> się popyt na pieniądz i nastąpił okres bardzo silnego wzrostu cen” – powiedział

> Sławiński. (PAP)

Drukowanie zawsze w konsekwencji musi doprowadzić do załamania zaufania do pieniądza.

Ja tam nie mam jakichś specjalnych trudności z wyobraźnią w tym temacie.

Dlaczego Sławiński ma taką słąbą wyobraźnię? A może nie ma, i dlatego mówi dzisiaj?

No ja też się dzisiaj nie spodziewam tego załamania. Szczególnie, że to proces dłuższy niż jeden dzień.

W 2013 będzie, moim zdaniem, to samo g..wno jak w 2012. Żadnych istotnych reform, puste gadki i więcej drukowania. Działać będą te same trendy jakie działają teraz. Czyli będą rosły zadłużenie, zubożenie, inflacja i suma głupoty. Będzie rósł zamordyzm i bezczelność propagandy. Wojna z Iranem może mocno przyspieszyć bieg wypadków i pogłębić trendy.

Kasa będzie szukała bezpieczeństwa.



Jestem kompletnym ignorantem we wszystkich sprawach jakich tyczy się to forum. Nie inwestuję. Moja pisanina nie może być podstawą do czegokolwiek, w szczególności do wydawania na coś własnej kasy.

> Ludzie sobie zapamietali, ze po FOMCu zloto i srebro dostaja w leb i nikt juz w

> metale nie wierzy. Dlatego sadze, ze jutrzejszy komunikat bedzie zaskakujacy.

> Ale nie chce zgadywac, bo to nie jest przewidywalne co ten bernankie wykombinuj

> e.

– też taką miałem nadzieję i przytuliłem trochę metalu po dobrej cenie smile

to chyba nowa reguła: po FOMCU złoto i srebro w łeb !!! czyli pora na zakupy smile

Nie dość, że Tusk łże, to jeszcze gada bez sensu.

Urban chociaż miał rozum, Tusk jest jedynie pazerny i jak to rudy, wredny jak cholera.

Ale rozumiem Palikota, któremu chodzi o stygmat, dominantę u drugiego. Dla mnie również stygmatem jest zbitka Polak-katolik, czyli najczęściej kłamczuch, złodziej lub moczymorda. Dlatego stosuję określenie „kościelny”, czyli podporządkowany bezwzględnie władzy Kościoła.

cwanie smile

ale gdyby ktos w roku 2005 powiedział wam że się dodrukuje raz tyle dolarów, za drugim razem kolejne tyle, a że obecnie będzie się drukować tyle ile się zaczyna

to co by każdy powiedział?

ze najpóźniej w 2010 będzie hiperinflacja a tego drukowania z roku obecnego 2012 to już dolar nie dożyje

tyle że dożył

a hiperinflacji nie widać…

inne spojrzenie

złota jest ileś tam

a gdyby tak zsumowac ilośc dolarów, a następnie odjąc od tej ilości dolarów zobowiązania, a więc długi z odsetkami, czy czasem nie okaże się ze dolarów jest mniej niz zero?

bo jeśli tak to oznacza że złoto jest mocno przewartościowane, że 100 ton złota nie jest warte 1 dolara smile