Świat drukarzy – czy wygrasz z nimi niedźwiedziu?

Świat drukarzy – czy wygrasz z nimi niedźwiedziu?

Świat ogarnęła mania drukowania.

W US regularnie pieniądze drukuje FED. Ostatnio pozostał przy operacji Twist, zostawiając nadal reinwestowanie pieniędzy z MBS, ale jeszcze „lepiej niż Greenspan” (zwany Pan Bańka) ogłosił niskie stopy (na bazie publikacji prognoz) aż do drugiej połowy 2014 roku. Osoby grające na spadki cen akcji na rynku amerykańskim mają potwornie silnego przeciwnika po swojej stronie. Podobnie silnego przeciwnika mają również inwestorzy z sektora obligacji i papierów korporacyjnych. Skoro bowiem mają królować niskie stopy przez kolejne dwa lata to każdy procent jest wart „miliona dolarów” i w związku z tym takie tuzy jak McDonald czy GE mogą pożyczać na prawie 2% (Fed Twists Yields for McDonald’s Record Low Rate: Credit Markets).

W Europie nowy szef ECB zalał rynki strefy euro pieniędzmi poprzez wprowadzenie operacji LTRO. Jak pisałem 8 grudnia 2011 :

Na bazie wiedzy o BRAKU właściwych i porządnych zabezpieczeń na rynku, oraz powolnym upadku Shadow Banking, można śmiało stwierdzić, iż dojdzie w najbliższym czasie do rozszerzenia zakresu przyjmowanych zabezpieczeń przez ECB, i to pewnie bez żadnych kar (penalties, czy haircut). Obniżki stóp są mało istotne w obecnych czasach. To co się liczy to właśnie operacje LTRO, QE ale również przyjmowanie zabezpieczeń i udzielanie pożyczek na np 2-3 lata. Tego własnie się spodziewam po ECB, by ratować upadający euroland. Prawdopodobnie zaczną akceptować bez żadnych problemów wszelkie papiery pod zastaw, w tym akcje spółek z kategorii śmieć i do tego na 2-3 lata bez kar i ucięcia wartości.

a następnie 21 grudnia 2011 skwitowałem to skrótem: Risk On.

Dzisiaj na konferencji szef ECB zakomunikował rozszerzenie zabezpieczeń w wybranych krajach członkowskich strefy euro. Wyselekcjonowane Narodowe Banki Centralne (NCB – National Central Bank), które mocno rozszerzą portfolio przyjmowanych zabezpieczeń pod zastaw to: (hahahaha tak tak, już wiesz jakie!)

Central Bank of Ireland – Irlandia (PIIGS)

Banco de España – Hiszpania (PIIGS)

Banque de France – Francja (PIIGS)

Banca d’Italia – Włochy (PIIGS)

Central Bank of Cyprus – Cypr (zarażony od PIIGS przez Grecję)

Oesterreichische Nationalbank – Austria (zarażony od PIIGS, obszar CEE oraz przede wszystkim Węgry)

Banco de Portugal – Portugalia (PIIGS)

Same najlepsze banki smile Zatem strategia pożyczek z ECB pod zastaw majtek teściowej w pełnym rozkwicie.

Goldi szybko policzył potencjalne portfolio pożyczek na 7,1 bln euro (ang. trillion) przy czym cały bilans ECB to obecnie 2.7 bln euro. Nie wiadomo jednak ile z tego ogromnego portfolio trafi co ECB przez NCB.

Przed nami na koniec lutego jeszcze druga operacja LTRO. Jednym słowem europa potwornie poluzowuje szeroko rozumianą politykę monetarną.

W Wielkiej Brytanii dzisiaj BoE ogłosił trzecie rozszerzenie ichniejszego programu QE – tym razem o „tylko” 50 mld funtów (poprzedni program 200 mld funtów, następnie 75 mld funtów). Łączna kwota to 325 mld funtów.

W Japonii buta Bena Bernake (FED), jego medialny optymizm oraz wiara w możliwość kreowania inflacji, a szczególnie zażegnania deflacji, zawstydziła (harakiri anyone?) tamtejszych polityków i bankierów. Obecnie jest wywierana ogromna presja polityczna by drukować jeszcze więcej (Bernanke’s Inflation Target Stokes Japan Lawmaker Ire at Shirakawa Record) i walczyć z mocnym jenem. BoJ broni się, że z deflacją nie można wygrać jakiś tam celem inflacyjnym skoro BRAK jest POPYTU. Co więcej wszelkie drukowania za dużo nie dały do tej pory, a jen osiąga kolejne zawrotne poziomy siły.

Pozostałe banki centralne świata, w tym banki centralne BRICS zaczęły również poluzowywać politykę monetarną (lub przynajmniej utrzymują stopy na tym samym poziomie), gdzie np w Brazylii rozpoczęto już jakiś czas temu obniżki stóp procentowych – to zresztą widać w coraz wyższym PMI dla Brazylii czy notowaniach Bovespy.

Jednym słowem trwa własnie ZMASOWANY atak na osoby grające na spadki, a rynki zalewane są potwornymi ilościami pieniędzy. Całkowicie złe pozycjonowanie na koniec roku (wszyscy widzą krach…) i ogromnie duże krótkie pozycje zamykane w popłochu obecnie napędzają zwyżki. Obecnie nastroje inwestorów są wyśmienite. Dla przykładu ostatni odczyt byków z AAII powyżej 50% doskonale to obrazuje. Taki jednak odczyt nie koniecznie musi oznaczać natychmiastową korektę – poniżej odczyty z grudnia 2010 i stycznia/lutego 2011 z poziomami powyżej 50%:

12-16-2010 50,23%

12-23-2010 63,28%

12-30-2010 51,61%

1-6-2011 55,88%

1-13-2011 52,34%

1-20-2011 50,75%

2-3-2011 51,54%

Spadki nastąpiły dopiero w trzeciej dekadzie lutego 2011…..i trwały do połowy marca 2011.

Odezwał się przy tym szef największego portfolio BlackRock – MUSISZ być 100% w akcjach! (9 luty 2012 – BlackRock’s Fink Says Investors Should Be 100% in Equities). Tutaj jednak zwracam uwagę, że ten Pan z takim zwrotem ostatnio popłynął. Pod koniec czerwca 2011, tuż przed dużą wyprzedażą stwierdził na antenie CNBC dokładnie to samo smile

BlackRock’s Larry Fink Wants to Be 100% in Stocks WED 29 JUN 11 | 03:30 AM ET

A oto wynik:

Jednym słowem nastroje są przegrzane.

Od pewnego już czasu oczekuję korekty, a wczoraj wieczorem ponownie zająłem krótką pozycję. Niestety dla spadkowicza rynek jest potwornie silny, chociaż przegrzany (RSI dla np. DAX krzyczy!) więc coś powinno być. Dalej jednak powinny być wzrosty. Całkiem możliwe, że moją wersję z powrotem do spadków od przełomu marca/kwietnia opublikowaną na przełomie 2011/2012 należy wyrzucić do kosza i stosować taktykę „buy the f**c*ing dip” czyli kupuj każdy spadek.

To nie znaczy że docelowo nie będzie katastrofy. Na bazie doświadczenia twierdzę, że będzie, tylko wcześniej grając na krach można zbankrutować (timming!). Wyznaję teorię, że tak jak w Japonii tak i w innych krajach operacje QE okażą docelowo się fiaskiem. W tym kontekście ostatnio pisałem na początku lutego we wpisie Ograniczenie quantitative easing – kolejny kraj?.

P.S. Jeśli ktoś jest nowy na rynkach finansowych to od razu zwracam uwagę – tutaj makroekonomia i fundamenty nie bywają zawsze ważne. Grunt to pieniądze czyli płynność.

Oryginalny tekst z ikonografiką, linkami itd na:

stojeipatrze.blogspot.com/2012/02/swiat-drukarzy-czy-wygrasz-z-nimi.html