Rybiński zakłada fundusz inw. Eurogeddon.

Znana postać, komentator spraw publicznych i ekonomicznych. Ekspert PJNu. Niedoszły polityk, hehe. Czasem coś mu się uda, czasem kompletnie nie wychodzi. Jednak jest rozsądnym, przewidujących i spostrzegawczym komentatorem jak na polski mainstrem. Często go tu przytaczamy, linkujemy. Tym razem w dość wyrazistym wywiadzie udzielonym Wybiórczej, w ramach marketingu i promocji, hehe, ogłaszcza nową inicjatywę w postaci stworzenia „pesymistycznego” funduszu inwestycyjnego, którego założenie ideowe (i praktyczne) nie ma się opierać na zysku za wszelką cenę, lecz na uniknięciu strat w przypadku „Eurogeddonu”. Poza tym, ich marża ma się wynikać wyłącznie z procenta od zysków.

Przyznam, że mnie to zaciekawiło. Bądz co bądz, jakaś minimalistyczna, ale rzetelna propozycja. Brakuje mi jednego w ich portfolio – materialnego złota. Mogliby to zaoferować. Zawgarantować, że za jakąś część wkładu nabywają i przechowują złoto. Tu, w Polsce. W jakimś banku czy własnej siedzibie. Pod kluczem, z ochroną. Oczywiście, fizyczne złoto, a nie jego „obietnicę”…

Co o tym sądzicie?

wyborcza.biz/Gieldy/1,114507,11265991,Rybinski__Polacy_uwielbiaja__jak_sie_ich_marketingowo.html