Re: Wzrost produktywności a ceny

> Chleb czerstwy to nie jest ten sam towar, co świeży

No… Jest „drugiej świeżości”. A tak na serio, to jest to nie ten sam towar tylko wtedy gdy mamy sposobność przyrównać go do bochenka prosto z pieca. W elektronice masz to samo kryterium świeżości – Commodore64 jest tak samo dobry jak suchary ze spiżarni. smile