Re: Tylko winny musi sie ukrywac …

Anonimowość forumowa to drobiazg, mnie się zdaje, że to nie jest jądro problemu.

Jądrem problemu jest to, że każdy wydajny i trwały system władzy musi mieć zdolność do bezwzględnego wygrywania sytuacji kluczowych.

Tak, jak SB kiedyś pozwalało działać tym opozycjonistom, na których miało haki, tak, być może, współczesny system władzy polega na promocji tych, na których są wyszpiegowane info-haki.

Problem z netem i telefonią komórkową jest taki, że potencjał „infosfery” do zdobywania haków, ewentualnie – niszczenia ludzi, znacznie przekracza możliwości SB.

Również diagnoza tego, co ludzie myślą, czego szukają, czego potrzebują – na poziomie całych społeczeństw – dziś może być najlepiej przeprowadzona przez zarządzających wielkimi systemami usług informatycznych.

Z drugiej strony, możliwe info-narzędzia niszczenia budzą niepokój. Na razie są niepozorne, rzadko stosowane. Ale masz np. prawo ACTA – które doprowadzi do kryminalizacji szerokich grup ludzi, zwłaszcza tych najaktywniejszych, najciekawszych. Nie będzie nawet wolno rozwijać pewnych rodzajów programów…

To wszystko są klocki, które, z łatwością, złożą się na totalny system tępienia jednostek szkodliwych dla Waaaadzy.

Oczywiście, w takim systemie można się całkiem nieźle ustawić, ale taki system to jest ZŁO. Zło – dlatego, że taki system jest jak pleść, dusząca czapa łajdaków, żyjących z przerabiania ludzi na bydło.

Więc może powiem tak – nie tyle się boję, co mówię „nie pozwalam”. Nie pozwalam na plutokrację, dyktaturę łajdaków i ciemniaków, na czytanie moich i Twoich listów bez wyroku sądu, na wszechwładzę adminów wielkich baz danych. Bo wszystko to są kroki do wprowadzenia niewolnictwa.