Re: To moze ja sprobuje odpowiedziec

> Zacznijmy od samej prakseologi – jesli sie nie myle, pierwszym etapem jest zebranie

> faktow. I juz tutaj napotykamy na pierwszy problem – teoria gl jest wyrazona w czasie. Jaki

> czas obserwacji jest wystarczajacy do zebrania faktow?

Prakseologia jako nauka o ludzkim działaniu odwołuje się oczywiście do faktów, ale przede wszystkim odnosi się do mechanizmu i celowości ludzkiego działania i jako taka jest bardzo użyteczna dla ekonomii. Dla przykładu mówi nam, że ludzkim działaniem rządzą niezmienne prawa, które możemy traktować w sposób aksjomatyczny. Jest to podejście zdecydowanie odmienne od pozytywistycznej czy jak kto woli mainstreamowej metodologii ekonomii.

Wracając jednak do naszej dyskusji, to cały problem sprowadza się do tego, że mechanizmu rynkowego nie da się rozpatrywać korzystając z narzędzi zapożyczonych z teorii gier, ponieważ nie można sprowadzić subiektywnych wartości, na jakich opiera się ludzie działanie do mierzalnych wielkości, które są niezbędne do takiego modelowania. Mówiąc jeszcze inaczej, sam dobrze wiesz na swoim przykładzie, że wszystkie swoje decyzje dotyczące własnego działania podejmujesz tylko i wyłącznie na podstawie swoich subiektywnych ocen. Podobnie jest z Twoim systemem wartościowania, który jest zapewne jedyny w swoim rodzaju i odmienny od nas wszystkich. Wchodząc w interakcje rynkowe, czyli po prostu interakcje wymiany przekładasz ten swój bardzo skomplikowany system subiektywnego podejmowania decyzji na konkretne działanie, którego efektem jest ustalenie się wielkości rynkowych. Sprawa się jednak bardzo komplikuje, gdy chcesz przełożyć to swoje subiektywne wartościowanie na bezwzględne wartości, które to z kolei są niezbędne w jakimkolwiek modelowaniu matematycznym, a na takim w końcu bazują wszystkie teorie gier.

Widzisz Inwestorze, ja bardzo dobrze zdaję sobie sprawę jak interesujące jest modelowanie matematyczne w naukach o ludzkim działaniu i jak wiele by rozwiązało problemów np. w takiej ekonomii. Problem polega jednak na tym, że w naukach społecznych, a do takich z pewnością należy ekonomia ich przydatność jest praktycznie zerowa lub co gorsza ich istnienie jest często bardzo szkodliwe, ponieważ mogą nas zaprowadzić do wniosków całkowicie sprzecznych ze stanem faktycznym. Używając figury słów Zimnej_wodki można powiedzieć, że z nauką ekonomii mają tyle wspólnego co koń z koniakiem.

Podobnie ma się sprawa z pozornymi analogiami, zaczerpniętymi wprost z języka mechaniki, lecz całkowicie nietrafionymi na gruncie nauk społecznych jak np. reset systemu. Zresetować można np. komputer, czy inne urządzenie mechaniczne jednak nie gospodarkę w znaczeniu ekonomicznym. Pojecie to jak najbardziej pasuje do teorii gier, gdzie w zasadzie każdą grę można zacząć od nowa wychodząc od identycznego stanu początkowego (np. rozpocząć nową partię szachów), lecz z pewnością nie mechanizm rynkowy. Mam oczywiście świadomość jak takie analogie działają na naszą wyobraźnię, jednak z drugiej strony wiem ile spustoszenia mogą zrobić w naukach społecznych i w jak ślepy zaułek mogą nas zaprowadzić. Pisałem już kiedyś o tym na naszym forum na przykładzie prędkości obiegu pieniądza w gospodarce:

forum.gazeta.pl/forum/w,17007,120422639,120778721,Do_Doroty_o_korzysciach_z_inflacji.html



Pozdrawiam,

DK