Re: Posiedzenie KS obnażyło głupotę PiS!

g-48 napisał:

> Masz racje powinni najpierw poukladac dobrze „trupkow” w trumnach bo tego juz R

> uski i Tuski ukryc nie potrafili.

Albo trzeba być okrutnie głupim albo wrednym – co na jedno wychodzi! Czy ty w ogóle widziałeś kiedykolwiek na własne oczy jak wyglądają ciała po „zwykłym” wypadku drogowym?

Czy pamiętasz jak długo trwało rozpoznanie ofiar wypadku Casy? Tam działali Polacy…

Coraz więcej państw na świecie przyjmuje prawne decyzje o zakazie rozpoznawania ofiar przez rodziny – przypisanie tożsamości ofiarom następuje tylko i wyłącznie na podstawie DNA. To niestety trwa dosyć długo i wymaga zastosowania dosyć złożonych badań laboratoryjnych. W przypadku ciał silnie rozczłonkowanych procedura ciągnie się miesiącami a i to nie zawsze można przypisać określony fragment ciała do osoby.

Obarczanie winą kogokolwiek za przypadki z jakimi mieliśmy do czynienia w ostatnim czasie jest nieetyczne i niemoralne. Zarówno rodziny, którym przyszło rozpoznawać najbliższych w Moskwie, jak i wszyscy którym przyszło się z tym zmierzyć, zarówno ze strony polskiej jak i rosyjskiej absolutnie nie zasługują na takie zniewagi jakie podają z ust niektórych polityków.

A co się tyczy sprawy nakręcania trotylowej spirali podejrzeń, bo o tym mój wątek, to uważam, że PiS na tym tylko może stracić.

Prokuratura zaś czyni to do czego została powołana. Sama nie wydaje specjalistycznych orzeczeń – od tego są zespoły specjalistów.

Tajna broń Antka też nie wypaliła. Mam na myśli wysłany do USA fragment pasa od fotela z fragmentami bluzki. We wstępnym badaniu ślady TNT stwierdzone zostały na pasie – nie było ich natomiast na bluzce. Postanowili zatem oddać te fragmenty do dalszych badań laboratoryjnych. Jaki będzie ich wynik można się domyślać. Antoni będzie bardzo niezadowolony. Tak czy owak nie będzie to dowodem procesowym.



GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM

ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM. (K.I. Gałczyński – 1953)

Zapraszam na – mój blog

Zobacz – fotoforum.gazeta.pl/a/51835.html