Niepotrzebnie to odnosisz to do siebie

ale z twojej strategi wynika ze postanowiles zostac przedmiotem tej gry a nie podmiotem, dlatego jej nie widzisz.

Zasadniczo duza czesc spoleczenstwa z gory rezygnuje w uczestnictwie w tej grze gdyz wiedza ze i tak nie maja szans, inni przegrywaja i znajduja sobie jakies zastepcze cele; rodzina, przyjaciele, hobby. Mala grupa gra o wszystko a w ciagu tej gry decyduje sie twoj los, na ktory ty postanowiles nie miec wplywu bo chces sie bawic.

Towary konsumenckie kupowano takze za komuny, za cesarstwa rzymskiego, w panstwie krzyzackim itp. Jednak to nie znaczy ze byly to gospodarki rynkowe. To co robi z gospodarki gospodarke rynkowa to przedewszystkim mechanizm konkurencji i akumulacji czyli gry.

W danym momencie ilosc pieniedzy jest ograniczona na rynku, chyba nie jest ich nieskonczenie wiele.

Nie ma ograniczenia jeden gracz moze zawladnoc calym rynkiem, jezeli tak sie nie dzieje to ze wzgledu na ustawodastwo chroniace konkurencje, jednak oligopole sa na porzadku dziennym praktycznie na kazdym rynku.

Oczywiscie mozesz sie ludzic ze te wielkie firmy i stosacy na ich czele ludzie chca sie przede wszystkim bawic, a nie zarabiac kase za wszelka cene nawet zycia i zdrowia takich homo ludnes jak ty.

Gratuluje celu w zyciu.

Byla nawet kiedys taka piosenka Girls just wanna have fun – pewnie twoja ulubiona.