niby niewinna informacja prasowa

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11470805,Plonie_najwyzszy_wiezowiec_w_Moskwie.html

A w informacji taka oto uwaga:

„Z budynku ewakuowano pracowników. Wieżowiec otoczył ścisły kordon policyjny, ponieważ istniało ryzyko zawalenia się budynku.”

I od razu w mózgu przeciętnego czytelnika pojawia się skojarzenie. Wieżowiec się pali – istnieje zagrożenie zawalenia. WTC się paliły, ergo mogły się zawalić. Zastanawiam się czy ci co to piszą robią to specjalnie na zlecenie, czy sami z siebie są tacy głupi, że im to przypadkowo wychodzi.

A ten pożar w tym budynku to śmiech na sali w porównaniu z WTC, więc jak ktoś uwierzy że w przypadku tak śmiesznego dymu istnieje ryzyko zawalenia, to potem tym łatwiej łyknie wersje z zawaleniem się WTC od pożaru.