Infomacja wyszla od R. Rotanza

> Nikt z osób znających się na konstrukcjach nie przewidział zawalenia się WTC. Inaczej nie wysłano by na śmierć tysiąca strażaków.

Może by i nie wysłano, gdyby ktoś połapał się wcześniej. Ale w końcu jednak jeszcze przed zawaleniem do kogoś to dotarło, niestety na tyle późno, że niewiele osób zdołało uciec.

„Right before the South Tower collapsed, I noticed a lot of people just left the lobby, and I heard we had a crew of all different people, high-level people in government, everybody was gone, almost like they had information that we didn’t have.”

www.historycommons.org/entity.jsp?entity=richard_rotanz

Wyglądasz mi na przypadek nieuleczalny, więc możesz sobie tłumaczyć, że uciekli tylko ci wtajemniczeni w SPISEG! smile Skoro np. w Smoleńsku użyto manipulacji czasoprzestrzenią(według vice-a) to przy tym takie coś to w sumie pikuś…

Pozdrawiam